Jeszcze do niedawna sektor publiczny był omijany szerokim łukiem przez większość pracowników z powodu niskich zarobków, dużego skostnienia, biurokracji, zawirowań politycznych. Także sama administracja publiczna nieszczególnie dążyła do przyciągania ludzi pracujących dotąd dla „komercji”. W ostatnim czasie sytuacja zaczyna ulegać zmianie po obu stronach - administracji i kandydatów do pracy.
W ciągu ostatniego roku w związku z kryzysem mieliśmy do czynienia ze wzrostem bezrobocia, zwolnieniami (także grupowymi), obniżkami pensji, a nawet zaleganiem z ich wypłatą. Dla pracowników firm prywatnych (zarówno dużych, jak i małych) nadszedł czas niepewności o swoje miejsce pracy. Coraz bardziej zaczęła się dla nich liczyć pewność miejsca pracy. Po obniżkach pensji w firmach nie raz okazywało się, że stały się one teraz podobne do pensji urzędników. Takie zbliżenie się pensji w sektorze publicznym i prywatnym występuje zwłaszcza poza Warszawą.
Ponadto dla osób, które mają kredyt i inne stałe zobowiązania gwarancja wypłacania pensji w terminie jest kluczowa. W firmach prywatnych – zwłaszcza w kryzysie – częściej dochodzi do nadużyć: niepłacenia za nadgodziny i za ekwiwalent urlopowy, wypłacania pensji z opóźnieniem czy też zmuszania do wykonywania pracy innej niż obowiązki określone w umowie. Pracownicy bojąc się utraty pracy, godzą się na łamanie ich praw. W administracji publicznej takie rzeczy są nie do pomyślenia. Zwłaszcza dla osób posiadających dzieci niezwykle ważne jest to, czy pracują regulaminowe osiem godzin, czy też codziennie muszą zostawać dłużej – na dodatek bezpłatnie.
Chętni do pracy w urzędach
O ile jeszcze rok temu niektóre rekrutacje były zawieszane, gdyż nikt się na nie zgłaszał, teraz na każdą ofertę pracy urzędy otrzymują dziesiątki CV. Zgłaszają się też świetni specjaliści, którzy jeszcze rok temu w firmach prywatnych mogli przebierać w ofertach, a ich zarobki były znacznie wyższe niż w administracji publicznej. Teraz jednak osoby te coraz liczniej startują w konkursach na stanowiska w sektorze publicznym. Zachowanie ciągłości pracy, pewność wypłacania zarobków i możliwość realizowania ciekawych projektów jest dla nich kluczowa. Nie mogą też oni sobie pozwolić na niepracowanie i czekanie na koniec kryzysu.
Można wręcz powiedzieć, że paradoksalnie na wzroście bezrobocia dobrze wyszła administracja publiczna, której w okresie prosperity było bardzo trudno przyciągnąć wysoko wykwalifikowanych kandydatów – zwłaszcza do IT, księgowości, zarządzania projektami.
Urzędnik – zawód ceniony
Zmienia się także wizerunek administracji publicznej i oczekiwania wobec urzędników. Dzięki powstaniu korpusu służby cywilnej oraz otwartości procesu rekrutacyjnego, urzędnicy są coraz mniej zależni od politycznej koniunktury i mogą czuć się pewniej nawet przy zawirowaniach na najwyższych szczeblach w państwie. Powstała więc klasa doświadczonych i wysoko wykwalifikowanych specjalistów, którzy swoją wiedzą służą krajowi. Zaletą pracy w urzędach jest też jasno określona ścieżka kariery oraz systemu wynagrodzeń i premii.
Od urzędników w coraz większym stopniu wymaga się inicjatywy i pomysłowości – zwłaszcza przy ubieganiu się o środki z Unii Europejskiej. W administracji publicznej, a zwłaszcza w ministerstwach, jest coraz większe zapotrzebowanie na ludzi kreatywnych i szukających nowych rozwiązań. Ceniona jest także przedsiębiorczość i elastyczność. Coraz większy nacisk jest kładziony na umiejętności interpersonalne, pracę projektową, współpracę nie tylko pomiędzy jednostkami administracji, ale także z biznesem i szeroko pojętym III sektorem (np. stowarzyszeniami).
Także obywatele, przyzwyczajeni do sposobu obsługiwania ich przez firmy, oczekują analogicznych procedur w urzędach. Chcą być traktowani jak klienci, a nie jak petenci. Domagają się tego, by zostali obsłużeni szybko i bezproblemowo, by urzędnik był miły, uprzejmy oraz gotowy do pomocy. Spełnienie tych wszystkich oczekiwań wymaga rekrutowania osób o innych predyspozycjach niż 10 lat temu. Dlatego coraz częściej w ogłoszeniach rekrutacyjnych do administracji publicznej możemy spotkać następujące wymagania: umiejętność komunikacji interpersonalnej, pracy w zespole i nad kilkoma projektami jednocześnie, dyspozycyjność, dynamika w działaniu, innowacyjny, twórczy styl pracy, umiejętność samodzielnej organizacji czasu pracy. To są przecież dokładnie te same sformułowania, jakie pojawiają się w ogłoszeniach komercyjnych.
Nowoczesne rekrutacje
Urzędy i ministerstwa coraz bardziej otwierają się też na współpracę z firmami rekrutacyjnymi i doradczymi. Zwłaszcza przy tzw. direct search, czyli poszukiwaniu osób na wyższe stanowiska lub o bardzo specyficznych kwalifikacjach trudno administracji przyciągnąć właściwych ludzi samym ogłoszeniem. Trudno do takich specjalistów dotrzeć, a jeszcze trudniej ich przekonać, aby ubiegali się o takie stanowisko. Tu nieocenione okazuje się doświadczenie i umiejętności headhunterów. Nie tylko posiadają oni unikalne bazy kandydatów, ale także potrafią ich wyłowić z rynku i pokazać im zalety pracy w administracji.
Pracownicy „z komercji” wnoszą zaś do urzędów powiew świeżości, dobre praktyki, wzrost efektywności i podejście bardziej proklienckie. Ich inny styl pracy i nawyki wyniesione z biznesu pomagają zmieniać oblicze administracji publicznej.
Naszym zdaniem przyciąganie do administracji osób pracujących do tej pory w sektorze biznesowym to trend bardzo pozytywny, który przyniesie nową jakość w służbie publicznej. Zyskują na tym wszyscy - zarówno pracownicy i urzędy, jak i my jako obywatele.
Anna Daria Nowicka
Socjolog
Expert Resources
| Kryzys szansą dla administracji
Czy administracja potrzebuje ludzi z biznesu? Zdecydowanie tak! Sektor publiczny potrzebuje zmiany, zarówno pod względem stylu zarządzania, jak i stosunku do interesantów. Taką zmianę mogą wnieść ludzie z doświadczeniem wyniesionym z firm konkurujących na rynku, zwłaszcza tych gdzie walczy się o każdego klienta. Sam jestem przykładem osoby, która pracowała ponad 10 lat w sektorze prywatnym i dziś staram się przenieść niektóre wzorce do urzędu wojewódzkiego.
Jacek Kozłowski |
Artykuł został opublikowany w Personel Plus nr 2/2010

















Skorzystaj z informacji o branży agencji zatrudnienia i rynku pracy. Podaj swój adres e-mail, aby otrzymywać newsletter SAZ 



